SESJE RODZINNE

Plenery rodzinne są dla mnie zawsze wielkim przeżyciem. Oto bowiem poznaję uczestników kolejnej mojej podróży fotograficznej. Z wielką radością chcę ich w nią zabrać, ale czy mi na to pozwolą? Czy będę potrafiła dobrze zaobserwować w czym czują się najlepiej, czy pozwolą mi podejrzeć ich prawdziwość… czy będą się czuli przy mnie bezpiecznie, a ze mną dobrze na tyle, żeby nie zwracać uwagi na aparat, ale zatrzymać się na swoim odczuwaniu tego momentu, tego miejsca… Bardzo to dla mnie ważne, żeby po drugiej stronie obiektywu opowieść opowiadała się sama, stworzona najpiękniej ze szczerości serc jej Bohaterów, z ich pięknego Bycia.

I kiedy oni tak cudnie wchodzą w to, będąc dla siebie, z sobą, przy sobie… czuję, że „mam to”. Że oto zadziało się coś niezwykłego, coś zupełnie poza mną, a jednak tak bardzo mojego… coś, co sprawi, że znów przy obróbce fotografii będę ocierać łzy, bo będzie na nich tak mnóstwo emocji… tak bardzo ich… nieudawanych, nieodegranych, nie do powtórzenia.

Najbardziej na świecie – uwielbiam to.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *