PEJZAŻE

Odkąd sięgam pamięcią „zapatrywałam się” na piękne okoliczności przyrody :). Mgły unoszące się nad polami o wschodach słońca, które mogłam oglądać jako nastoletnia dziewczynka na wakacjach u babci na wsi… Tęcza czerwieni zachodów słońca nad rzeką, nad którą spotykaliśmy się z Przyjaciółmi… Zimowe błękity, którym choć blisko tak do bieli, to jednak stanowią piękne tło dla ciszy i spowolnienia przyrody.

Dopiero od niedawna przekonuję się, że warto i tę magię uwieczniać… i że w ogóle da się ją zatrzymać na fotografiach. Od zawsze wolałam ją chłonąć, wlewać w duszę, napełniać tą wyjątkowością całą siebie. Niezwykłe prezenty daje nam Wszechświat każdego dnia – możemy je dostrzegać i przyjmować z wdzięcznością, bo po co ich nie zauważać? 🙂

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, że warto czasem wstać o piątej nad ranem lub o dziewiętnastej znaleźć się latem na szczerym polu, lub po prostu zatrzymać się podczas jazdy samochodem, kiedy za oknem piękne chmury, to postaram się zachęcić Was do takiego zapatrywania się. Aby poczuć wszystko to, co dzieje się tu i teraz. Aby nic nam nie umykało… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *